Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scout's advices on packing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scout's advices on packing. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 marca 2015

Walizka na Wielkanoc

Nie mieszkam w Warszawie, a i tak przemierzę pół Polski jadąc do domu na święta. Niedomykająca się walizka, rosnący popłoch i upychanie żelazka do torebki. Przynajmniej część z was ma taki sam problem, a reszta być może skorzysta z porad szykując się na wiosenny weekend za miasto. Pogoda tej Wielkanocy zapowiada się chłodna i deszczowa, więc musimy się mocno postarać, aby wyglądać elegancko i modnie. Spakować się na taką pogodę uwzględniając ubrania wizytowe to prawdziwe wyzwanie.

Po pierwsze: odpowiednie opakowanie- miękka torba sportowa lub plecak, jeśli czeka cię spacerek z dworca. Walizka na kółkach? Ok, ale tylko, jeśli jedziesz pendolino lub z lotniska odbierze cię rodzinny szofer. Gdy czeka cię kilkugodzinna podróż z przesiadkami, walizka nie wchodzi w ogóle w grę. Co prawda ubrania w miękkiej torbie czy plecaku mogą się pognieść, ale i na to jest rada. Nie masz możliwości uprasowania kreacji na miejscu? Nie martw się, chwila w kabinie prysznicowej, albo na wieszaku nad wanną z ciepłą wodą zdziała cuda. Oczywiście to działa tylko na wcześniej uprasowane, lekko pomięte w podróży ubrania, a nie te, kolokwialnie mówiąc, psu z gardła ;).  

Po drugie: akcesoria i kosmetyki ograniczamy do minimum (MINIMUM!). Zamiast półlitrowej puszki lakieru i czterech szczotek do układania włosów, warto zainwestować w dobre cięcie, które ułożymy z pomocą palców i wody z kranu. Małe buteleczki z kosmetykami, szczotka, pasta, krem i balsam. Z pewnością na weekendowy wyjazd nie potrzebujesz serum, którego używa się raz w tygodniu. Bardzo polecam maseczki w saszetkach, szczególnie te instant effect.

Po trzecie: Harcerska zasada mówi, że zabieramy tyle zmian bielizny, ile jest dni wyjazdu, podzielić na trzy plus jeden. W przypadku trzech dni będą to dwa komplety i nie ma możliwości, żebyś nie mogła ich uprać. No chyba, że to jedwabie, które należy oddać do pralni. Trochę gorzej jest z podkoszulkami i "dołem", a więc na każdy dzień jedna koszul/ka, i jedne spodnie na 3 dni. Jeśli wybierasz się za miasto, zwyczajne spodnie w neutralnym kolorze będą idealne.

Po czwarte: Jedna para butów! Na nogach! Wygodne trampki, mokasyny czy inne tomsy, a do torby para wyjściowych (sprawdzonych) szpilek.

Po piąte: Kurtka/ żakiet/ kardigan na sobie, folia termiczna w kieszeni ;). W zasadzie masz jeszcze miejsce na malutki sweterek...

Pewnie jesteś już zniecierpliwiona tym oszczędzaniem, ale zaoszczędzone miejsce możesz z czystym sumieniem zużyć na TĘ kreację. Bo z takim pakowaniem miejsca będzie dużo, i jeszcze więcej. A jeśli nie potrzebujesz miejsca na suknię z tafty, to w ten sposób łatwo spakujesz się nawet na dwa tygodnie. Na wiosenną/ świąteczną podróż idealną wyjściową kreacją będzie pastelowa sukienka koktajlowa. Taka na przykład. W komentarzach napiszcie jakie macie sposoby na zaoszczędzenie miejsca w walizce.