wtorek, 12 maja 2015

Naturalna pielęgnacja ciała

Prosty przepis ze składników dostępnych w każdym sklepie, kosmetyk, który sprawi, że twoja skóra odzyska blask i będzie pięknie nawilżona. 

W ostatni weekend miałam szansę uczestniczyć w warsztatach domowego wyrobu kosmetyków. Oto przepis, który jest jednym z łupów.




Naturalne kulki musujące do kąpieli

Składniki:
kwasek cytrynowy 1ł
soda 2ł
olej kokosowy ~1ł
płatki, nasiona} susz zielarski- dowolnie
olejek eteryczny- 5 kropli

Sposób wykonania:
kwasek cytrynowy i sodę w proporcji 1:2 łączymy w szklanym (!) naczyniu z olejem kokosowym. Brzmi to bardzo łatwo, ale raczej przypomina ucieranie kogla-mogla niż mieszanie. W miarę ucierania dodajemy olejek eteryczny i dowolne zielsko ;). Ostateczna konsystencja powinna przypominać lepki, mokry piasek. Temperatura topnienia oleju kokosowego to ok. 25st.C, więc trzeba go ostrożnie dozować, bo jeśli dodamy zbyt dużo masa się rozpłynie pod wpływem ucierania. Nie należy ucierać zbyt długo, żeby zdążyć zanim składniki zaczną reagować. Uwaga! Masę należy szybko przełożyć do formy, foremek lub utoczyć z niej kulki i włożyć do zamrażarki, ponieważ olej musi się zestalić i zatrzymać uciekający dwutlenek węgla (nasz element musujący).

Po ok 25 minutach kulki są gotowe do użycia. W miesiącach letnich lepiej przechowywać kulki w lodówce.

wtorek, 5 maja 2015

Jak się nie postarzać strojem- część trzecia

Część trzecia- ostatnia. Niestety nie przed majówką jak było w planie, vis maior. 
Dziś część najkrótsza, ale pełna równie ważnej zawartości. 

Desenie
Deseń drobny pogrubia, duży wyszczupla.
Łączenie deseni to wyższa szkoła jazdy, więc zwykle wybieramy jedną rzecz gładką, jedną wzorzystą. Tu wszystko jest proste deseń "idzie" na część ciała, którą chcemy pokazać, gładkie na tę mniej atrakcyjną. Ale! zbyt duża, gładka powierzchnia nie zdoła się "schować", dlatego jeśli masz szerokie uda, albo duży biust lepiej okryj je materiałem w duży graficzny deseń lub kwiaty,a na resztę ciała załóż coś bez wzorów, ale w mocnym kolorze.
Jeśli jesteś miłośniczką przygód i desenie ci nie straszne zainspiruj się modą japońską. Japończycy do perfekcji opanowali łączenie wzorów. Często na pierwszy rzut oka wcale do siebie nie pasujące "łączki" i paski pęknie współgrają na zabytkowym kimonie i podkreślają urodę i figurę noszącej go kobiety.




Dodatki
Coco Chanel, doradzała, aby przed wyjściem z domu zdjąć z siebie jedną sztukę biżuterii. Zbyt duża ilość biżuterii może bowiem sprawić, że będziemy wyglądać tandetnie i hmm... staro, jak matrony na XIX-wiecznym balu, (które tak naprawdę nie były takie stare).
Biżuteria, nawet subtelna nie powinna być nadmiernie liczna, mało tego, lepiej założyć kolię z plastiku, niż trzy komplety ze złotego filigranu. Dopasowanie biżuterii odbywa się według tych samych zasad kolorystycznych, miedź, złoto, mosiądz, bursztyn, rubiny, agaty i perły traktujemy jak barwy cieple. Srebro, platynę, białe złoto, stal, szafiry, szmaragdy i pozostałe kamienie półszlachetne jak barwy zimne. Obfitość, formę i kształt biżuterii niestety musimy dobrać do każdego stroju indywidualnie, choć istnieją ogólne wskazówki. 


żródło: http://www.diamondere.com/


Biżuteria plastikowa, drewniana czy filcowa, tak samo jak metalowa musi pasować kolorystycznie i stylistycznie do pozostałych części stroju.

Do codziennych stylizacji dobrze pasuje zapomniana nieco broszka. Ten babciny element ozdobny przeżywa ostatnio renesans, warto zwrócić uwagę czy nie będzie nam bardziej pasował niż kolczyki czy naszyjnik.

Wianki, świeże kwiaty choć piękne, są mile widziane tylko w nieformalnych okazjach. Piszę o nich, ponieważ nic tak wizualnie nie odmładza, nawet starsza pani z wiankiem na głowie wygląda uroczo i radośnie. Taka ozdoba pokazuje też, że mamy dystans do siebie, a jednocześnie jesteśmy twórczy i asertywni. Do tego rodzaju "biżuterii" możemy się w zasadzie ubrać dowolnie, sportowe spodenki, żakiet, sukienka będą wyglądały na odmłodzone w takim zestawieniu. Uwaga! Jeśli chcesz, możesz założyć zwiewną sukienkę do ziemi i sandały, ale wtedy i tylko wtedy, jeśli masz szczupłą sylwetkę i mniej niż 30 lat. Wianek ze stylizacją na hippiskę może sprawić, że będziemy wyglądać na osobę starszą, żyjącą minioną młodością ;).

Wybierając torebkę również kierujmy się uniwersalną zasadą, że im mniej zdobień, tym lepiej. Torebka codzienna może być w neutralnym kolorze o prostym kroju, ale wcale nie musi. Jeśli ubieramy się do biura w formalny strój biznesowy, torebka może być akcentem, którym podkreślimy swoją indywidualność i zwrócimy na siebie uwagę. Garnitur i aktówka sprawiają, że wyglądamy na profesjonalistów lecz także dodają nam lat. Młoda prawniczka czy przedsiębiorczyni nie straci na wizerunku dobierając na przykład do stalowego garnituru malinową aktówkę. Z broszką pod kolor będzie wyglądać młodo, profesjonalnie i konsekwentnie, a to cenniejsze niż zachowawcza nijakość. 
Jeśli natomiast na co dzień ubierasz się nonszalancko wybierz neutralną torebkę, która będzie pasowała do każdego zwariowanego stroju.

Torebki zakładane przez ramię dodają kilogramów, więc jeśli jesteś puszysta zaopatrz się w torebkę z niezbyt długim paskiem, którą nosimy na jednym ramieniu. Torebki, z kilkoma rodzajami uchwytów są może praktyczne, ale również tu nagromadzenie krótkich uszu, pasków i rączek nie służy naszej figurze. Staraj się, aby "nadprogramowe" uchwyty były odpięte, jeśli akurat nie nosisz torebki na ramieniu.


A co do podsumowania... ;) Nie musicie wcale stosować się do tych wskazówek, owszem, mogą czasem pomóc, ale uśmiech na twarzy i twórcze podejście do mody wyglądają korzystniej niż wymęczone stylizacje wzorowane w każdym szczególe na zdjęciach z Pinteresta. :)




wtorek, 21 kwietnia 2015

Jak się nie postarzać strojem 2

Darujemy sobie długie wstępy, bo długie wstępy już były w części pierwszej tego mini poradnika. Było o kolorach, czas na fasony i całą resztę tego, co sprawia (ć może), że wyglądamy źle i nieatrakcyjnie. Co do wieku, kładziemy tu mniejszy nacisk na "odpowiedniość", w fasonach naczelną zasadą jest to czy dany strój jest odpowiednio dopasowany do figury i rozmiaru. Babcie mogą nosić falbany, a dziewczęta czarne szpilki, byle z umiarem (do szczegółowych porad co z czym dojdziemy). Co do figury, nie doradzamy jak zakrywać wystający brzuch, bo jest to objaw zaniedbania i potencjalny czynnik chorobotwórczy. Na wystający brzuch zalecamy dietę i ćwiczenia. 

Fasony
Bycie osobą modną, piękną i młodą nie jest wieczne. Podobno ponadczasowe fasony uodparniają nas na chimeryczne wahania trendów i chronią przed modową wpadką. Nie do końca. Podstawowe fasony: mała czarna z amerykańskim dekoltem, garniturowe spodnie z zaznaczonymi biodrami czy klasyczna marynarka wcale nie są dla każdego. Wręcz przeciwnie, w myśl zasady "do wszystkiego= do niczego". Brak rękawów i zabudowany dekolt optycznie powiększa piersi i ramiona, czyli coś co duża część z nas i tak ma spore, spodnie z marszczeniami na pupie też nie sprawiają, że zrobi się ona mniejsza. 
Wysokie stany są dla "puszystych"? PFFT! Akurat! Owszem, jeśli masz talię osy i spore biodra ( i jeszcze chcesz się nimi pochwalić). Generalnie nie ma dobrego fasonu spodni dla grubszej dziewczyny/ kobiety i najbezpieczniejszy jest faktycznie klasyczny krój, ale z szeroką nogawką. 




Trzymajcie się z daleka od rurek!
Gruba, chuda, wysoka czy niska- bez wyjątku. Rurki biodrówki podkreślą każdy mankament waszej sylwetki. Grube- pogrubią, chude- zniekształcą na obraz i podobieństwo Slendermana. Rurki 3/4- owszem może nosić każdy, rurki pełnej długości są wynalazkiem szatana, jedna na sto proporcjonalnie zbudowana dwunastolatka może założyć takie spodnie i wyglądać oszałamiająco (bez 20-centymetrowych szpilek).
Jeśli jesteś chuda, nie zakładaj zbyt obcisłych spodni, ani takich, które podkreślają biodra. Może się wydawać, że brak bioder to mankament, ale sztucznie uzyskane biodra na chudych kończynach nie wyglądają seksownie (nie bardziej niż Szeloba w każdym razie). Jeśli lubisz dzwony czy tzw. "szwedy" spokojnie możesz eksperymentować z ich długością i proporcją obwodu nogawki.
Reasumując, spodnie o klasycznej linii, z lekko rozszerzaną nogawką, ewentualnie cygaretki ze szpilkami, to faktycznie każda kobieta może założyć.


Mini dla każdego


Spódnice są podstawą szafy każdej eleganckiej kobiety. Każda kobieta potrzebuje spódnicy? Niekoniecznie, nie dajmy się zwariować już nasze prababcie nosiły spodnie również na wielkie okazje ( i wiele kobiet przed nimi). Mam świetne zdjęcie mojej prababci zrobione jakimś letnim popołudniem na augustowskim rynku. Szykowna prababcia w pasiastym onesie z szerokim dołem i bufiastymi rękawkami trzyma za rękę moją niemniej elegancką babunię spowitą w koronkową sukienusię z gorsem szydełkowym w różyczki (co częściowo tłumaczy babciną minę).
W latach trzydziestych XXw. wiele pracujących umysłowo i fizycznie kobiet porzuciło spódnice na rzecz spodni, co więcej zakładały je na co dzień i od święta, nie tylko do pracy fizycznej. 
Nie znaczy to, że spódnice są niepotrzebne, niemodne i złe, ale nie czujcie się zmuszona do zakładania spódnic, jeśli nie macie na to ochoty.
Klasyczny, podstawowy fason spódnicy w naszym kraju to tzw. "w kolanko", nijaka forma przejściowa między spódnicą ołówkową a mini. Jeśli będziesz miała kiedyś ochotę wyjść w takiej spódnicy, stań przed lustrem, odwróć się do niego tyłem i spójrz na swoje nogi :). 
Co do wspomnianej spódnicy ołówkowej pięknie wyglądają w niej panie z zaznaczoną talią, niezależnie od rozmiaru. Mini z kolei nie jest, jak głosi legenda dozwolona tylko do wagi 60kg. Przy ładnie zarysowanych (spacery) udach i kształtnej pupie UWAGA! można nosić mini. Jedyne, na co należy zwrócić uwagę to dopasowanie butów, do mini możemy zakładać słupki i baleriny, ale szpilki ze sznurowaniem, platformy trzeba dobierać ostrożnie i rozwagą. Nie, żeby to było zabronione, ale mini, krągłości i szpilki w wyzywającym stylu (świetnie podkręcające inne stylizacje) mogą łatwo zrobić z nas striptizerkę na urlopie. 
Spódnice plisowane, rozkloszowane, bombki nosimy ze szczupłymi nogami zawsze, z tymi mniej szczupłymi o długości do połowy łydki. Co ciekawe przy tej długości nawet puszysta, niska dziewczyna może założyć baletki i wyglądać ładnie.
Długość maksi jest uniwersalna, jeśli założyć buty na obcasach. Na płaskim obcasie w maksi można wyglądać dobrze, acz nieco zbyt młodzieżowo. Tu kryterium wagowe traci na znaczeniu względem wzrostu. Generalna zasada przy spódnicy maksi: mała góra- duży dół.


Z biustem i bez biustu- bluzka uniwersalna. 

Bluzki nie lubią się z biustem. Dziewczęta z małym biustem w bluzce o każdym fasonie wyglądają dobrze. Jeśli chcemy powiększyć optycznie biust zwracamy uwagę na kieszonki, żaboty i aplikacje. Ładnie podkreślają mały biust golfy, stójki i dekolty karo. Duży biust w bluzce to wyzwanie, głębokie dekolty w szpic, rękawy 3/4 i ciemne kolory nie zawsze wystarczają. Nigdy, przenigdy nie wolno zakładać bluzek zbyt obcisłych, z elastycznych materiałów. Miękkie opływające tkaniny są przyjaźnie nastawione do wszelkich krągłości. Nie jest prawdą, że bluzki w łódkę przystoją tylko podlotkom. Założona pod blezer czy żakiet może służyć również elegantce po 40.

No właśnie, żakiety. Żakiet jest dobry na wszystko, tylko że nie ;). Żakiet pasuje do biura, na wesele czy na randkę w parku, ale... Klasyczny fason z klapami zostawmy w latach 80., ewentualnie do stylizacji w stylu glamour, dziś już nawet prawniczki i dyrektorki nie noszą się tak formalnie. Narzutka w sportowym stylu czy kurtka o lekko sportowym fasonie świetnie zastąpi klasyczny żakiet. Jeśli jednak jesteś zwolenniczką tej części garderoby, aby nie dodać sobie lat i kilogramów postaw na dresowy materiał lub drobny, lekki deseń.




Hmm... miało się wszystko zmieścić w jednym poście, a tu ho-ho wcale nie tak łatwo. A tu jeszcze desenie, dodatki... Co do reszty... Za kolejny tydzień. Chociaż w tym fragmencie brak wpisów stricte jak dobrać strój do wieku, nie martwcie się, dojdziemy do podsumowania. 


wtorek, 14 kwietnia 2015

Jak się nie postarzać strojem

Generalnie, jeśli chodzi o modę nie zgadzamy się, że w dzisiejszych czasach kobieta czegoś nie może albo jest do czegoś zobowiązana. Czy musimy wybierać pomiędzy garsonką i dżinsami? Polki ubierają się coraz lepiej, jednak często popadają w skrajności. Chociaż nie widujemy już otyłych, starszych pań w przyciasnych rybaczkach, mamy plagę nastolatek w żakietach z komicznie obrysowanymi brwiami. Choć nie ma ustawy, żeby każda "babcia" po przekroczeniu 50tki musiała przyodziać się w pastele, względnie czerń, a nastolatka nosiła białe podkolanówki i kucyki, to jednak istnieje pewne minimum, którego naruszanie może narazić nas na śmieszność i zwyczajnie odjąć nam urody. Dzisiaj zajmiemy się zasadami, które pozwolą nam dostosować strój do wieku.



Dopracowanie własnego stylu zajmuje nam zwykle kilka lat pomiędzy 13 a 20 rokiem życia, część kobiet całe życie bazuje na wypraktykowanych wtedy, świadomie lub nie, podstawach. Stąd większa część pokolenia dzisiejszych trzydziestolatek i ich mam, wychowanych na neutralnych płciowo strojach młodzieżowych częściej nosi spodnie niż spódnice. W ostatnich latach obserwujemy natomiast trend "dziewczyńskich" dziewczynek i już szafa dzisiejszej dwudziestolatki z pewnością zawiera więcej niż jedną, wizytową sukienkę. Oczywiście nieznaczne dopasowania i ulepszenia w naszym stylu wymuszają na nas zmiany okoliczności hmm... życiowych i indywidualny rozwój wrażliwości estetycznej. Skupmy się jednak na jasnych i klarownych zasadach. 
Wiadomo, że istnieje kilka reguł uniwersalnej elegancji, które sprawią, że będziesz wyglądać dobrze i elegancko. "Mniej znaczy więcej", mała czarna, biała koszula i unikanie "trudnych" kolorów mogą pomóc w razie rozterki, ale bez odpowiedniego szlifu spowodują, że nasza stylizacja zbliży się raczej do tej wiecznie naburmuszonej nauczycielki z podstawówki niż Coco Chanel.
Sprawa jest o tyle trudna, że ilu stylistów tyle zasad. Może jasna apaszka rozświetla twarz, odmładza, a może odbierze twarzy wyrazistości i podkreśli niezdrowy koloryt skóry... 
Nasz krótki cykl pomoże wam sprawnie sterować w modowej mgle, tak aby nie wpaść na skały niedopasowania i nie osiąść na mieliźnie nudy (tak, Mark Twain pisze, żeby w trosce o styl wystrzegać się klisz językowych, jednak trudno się powstrzymać ;).

Wiadomo, że nie ma rad uniwersalnych, więc postaramy się opisać (prawie) każdą możliwą sytuację. Niska i drobna, młoda mama z lekką nadwagą, wysoka i szczupła, czy osoba o nieproporcjonalnej budowie- dla każdej znajdzie się z pewnością kilka użytecznych wskazówek. 

Jak kolor może wszystko zepsuć.
Mała czarna? Podobno każda kobieta musi mieć ją w swojej szafie, ale czy na pewno? Czarnego koloru powinny unikać naturalnie rumiane panie, z tendencją do czerwienienia się. Ich kompleksja zostanie niekorzystnie uwypuklona, będą wyglądały na zgrzane, jak żona rolnika po długiej pogoni za krową. Jednak i zbyt blade kobiety, z tendencją do zasinień pod oczami nie skorzystają na ciemnej oprawie, która nadaj im wygląd chronicznie zmęczonych, anemicznych ubogich krewnych. Nie znaczy to, że niemal każda kobieta musi unikać czerni, po prostu jest wiele odcieni szarości (bo czerń tylko jedna) i należy umiejętnie dopasować ją do swojej urody. Stuprocentowa, kosmiczna czerń ładnie współgra ze śniadą cerą, łatwo osiągnąć ten efekt opalając się (są też szczęściary, których twarz/ ciało nie oscyluje między bielą i czerwienią, ale same o tym wiedzą ;) Do bladej cery polecamy ciemną szarość złamaną brązem, do niezdrowej- lekko fioletową, do zbyt rumianej- granatową/ zieloną. Taką czerń- nie czerń zdradza połysk pod światło, w naturalnym oświetleniu ludzkie oko nie wyłapie różnicy, a koloryt cery się poprawi.
Biały kolor również nie służy każdej cerze, ale łatwiej dobrać odcień ;). W kremowych odcieniach bieli każdej kobiecie jest ładnie, oczywiście tu znów należy zwrócić szczególną uwagę na fason, ale o tym dalej.
Barwy pastelowe- chłodne dla blondynek, ciepłe dla brunetek, ale nie jest to bezwzględna zasada. Im jaśniejszy odcień, tym bardziej będziesz świeża i delikatna (niestety również cięższa).
Mocne odcienie- jaskrawe kolory powinny być osobną kategorią, nawet naczelna zasady zimne- ciepłe niespecjalnie się sprawdza w tym przypadku. Kobaltowy do bólu oczu, szmaragdowozielony, czerwony jak światło sygnałowe, magenta i zółtozielony w różnych proporcjach to materiał na mega wpadkę. Jeśli jesteś nieproporcjonalnej budowy, unikaj tych kolorów na zbyt dużej, rzucającej się w oczy części ciała. Bezpieczne są tylko stroje sportowe, w każdej innej sytuacji pamiętajmy o tym, że "co za dużo..." itd, fason minimalistyczny, jaskrawy kolor łączymy z jednym kolorem bazowym (możemy eksperymentować oczywiście, ale zbyt duże nagromadzenie bardzo kolorowych elementów rozprasza uwagę, sprawia, że hmm... bryła wydaje się duża i przytłaczająca). 
Uff...

C.D.N. O fasonach i dodatkach w następnym wpisie. :)

wtorek, 7 kwietnia 2015

Smaczne nowalijki

Twarożek z rzodkiewka, kanapka ze szczypiorkiem czy młoda kapusta są przepyszne, ale mogą się znudzić. Co jeszcze można zrobić z młodych, wiosennych warzyw?





Pierogi z botwiną- klasyczny babciny przepis w oprawie haute cuisine. Założę się, że nie jadacie na co dzień.

Składniki:
ciasto: 
400 g mąki
1 jajko
sól
woda
farsz: 
500 g botwiny
200-250 g słonego białego sera
1/2 pęczka posiekanego szczypiorku
sól
pieprz

Sposób przygotowania:
Farsz: Botwinę umyć, posiekać i wymieszać z serem i szczypiorkiem. Doprawić do smaku. 
Ciasto: zagnieść mąkę z jajkiem, szczyptą soli i taką ilością ciepłej wody, aby powstało elastyczne, niezbyt miękkie ciasto. Rozwałkować je cieniutko na posypanej mąka stolnicy i wyciąć kółka, nałożyć i "widelcować" sklejone brzegi lub używając specjalnej maszynki skleić pierogi.
Gotować we wrzącej, osolonej wodzie ok. 5 min. od wypłynięcia.
Podawać ze śmietaną i gałązką szałwii.

Zupa z młodej pokrzywy- ludowy sposób na wiosenne osłabienie.

Składniki:
3 szklanki młodych listków pokrzywy
marchewka
ziemniaki (opcjonalnie)
cebula
majeranek
sól
świeżo mielony pieprz
mielona kolendra
"jarzynka"
2 łyżki oliwy
słodka śmietanka 30%
 
Sposób przygotowania:
Marchew i ziemniaki gotować w wodzie z dodatkiem 1 łyżki oliwy i "jarzynki". Umytą i sparzoną pokrzywę oraz cebulę podsmażyć na patelni z przyprawami i resztą oliwy. 
Kiedy warzywa w zupie zmiękną, dodać pokrzywę i gotować jeszcze chwilę. Doprawić do smaku.
Zmiksować, dodać słodkiej śmietanki.

wtorek, 31 marca 2015

Walizka na Wielkanoc

Nie mieszkam w Warszawie, a i tak przemierzę pół Polski jadąc do domu na święta. Niedomykająca się walizka, rosnący popłoch i upychanie żelazka do torebki. Przynajmniej część z was ma taki sam problem, a reszta być może skorzysta z porad szykując się na wiosenny weekend za miasto. Pogoda tej Wielkanocy zapowiada się chłodna i deszczowa, więc musimy się mocno postarać, aby wyglądać elegancko i modnie. Spakować się na taką pogodę uwzględniając ubrania wizytowe to prawdziwe wyzwanie.

Po pierwsze: odpowiednie opakowanie- miękka torba sportowa lub plecak, jeśli czeka cię spacerek z dworca. Walizka na kółkach? Ok, ale tylko, jeśli jedziesz pendolino lub z lotniska odbierze cię rodzinny szofer. Gdy czeka cię kilkugodzinna podróż z przesiadkami, walizka nie wchodzi w ogóle w grę. Co prawda ubrania w miękkiej torbie czy plecaku mogą się pognieść, ale i na to jest rada. Nie masz możliwości uprasowania kreacji na miejscu? Nie martw się, chwila w kabinie prysznicowej, albo na wieszaku nad wanną z ciepłą wodą zdziała cuda. Oczywiście to działa tylko na wcześniej uprasowane, lekko pomięte w podróży ubrania, a nie te, kolokwialnie mówiąc, psu z gardła ;).  

Po drugie: akcesoria i kosmetyki ograniczamy do minimum (MINIMUM!). Zamiast półlitrowej puszki lakieru i czterech szczotek do układania włosów, warto zainwestować w dobre cięcie, które ułożymy z pomocą palców i wody z kranu. Małe buteleczki z kosmetykami, szczotka, pasta, krem i balsam. Z pewnością na weekendowy wyjazd nie potrzebujesz serum, którego używa się raz w tygodniu. Bardzo polecam maseczki w saszetkach, szczególnie te instant effect.

Po trzecie: Harcerska zasada mówi, że zabieramy tyle zmian bielizny, ile jest dni wyjazdu, podzielić na trzy plus jeden. W przypadku trzech dni będą to dwa komplety i nie ma możliwości, żebyś nie mogła ich uprać. No chyba, że to jedwabie, które należy oddać do pralni. Trochę gorzej jest z podkoszulkami i "dołem", a więc na każdy dzień jedna koszul/ka, i jedne spodnie na 3 dni. Jeśli wybierasz się za miasto, zwyczajne spodnie w neutralnym kolorze będą idealne.

Po czwarte: Jedna para butów! Na nogach! Wygodne trampki, mokasyny czy inne tomsy, a do torby para wyjściowych (sprawdzonych) szpilek.

Po piąte: Kurtka/ żakiet/ kardigan na sobie, folia termiczna w kieszeni ;). W zasadzie masz jeszcze miejsce na malutki sweterek...

Pewnie jesteś już zniecierpliwiona tym oszczędzaniem, ale zaoszczędzone miejsce możesz z czystym sumieniem zużyć na TĘ kreację. Bo z takim pakowaniem miejsca będzie dużo, i jeszcze więcej. A jeśli nie potrzebujesz miejsca na suknię z tafty, to w ten sposób łatwo spakujesz się nawet na dwa tygodnie. Na wiosenną/ świąteczną podróż idealną wyjściową kreacją będzie pastelowa sukienka koktajlowa. Taka na przykład. W komentarzach napiszcie jakie macie sposoby na zaoszczędzenie miejsca w walizce.




wtorek, 24 marca 2015

Kinga Gloss- recenzja

Nowa kolekcja Kingi, Magic of Cannes zachwyca lekkością i świeżym wiosennym urokiem pastelowych barw i delikatnych koronek. Nazwy modeli nawiązują do festiwalu filmowego, gwiazd kina oraz Laurowego Wybrzeża i faktycznie bielizna z tej kolekcji kojarzy się z francuskim niewymuszonym wdziękiem i ponadczasowym szykiem. 



Komplet Gloss w kolorze perłowej bieli wykonany jest z połączenia delikatnej koronki i satyny wytłaczanej w pióra. Stanik o klasycznej konstrukcji push-up najlepiej sprawdzi się na niewielkich biustach, jednak występuje w dużej rozpiętości rozmiarowej. Wzmocniona konstrukcja boczków, z fiszbinami i podwójnym tiulem pozwala mieć nadzieję na dobre podtrzymanie, jednak Kinga nie słynie ze stabilnych obwodów. Stanik jest bardzo elastyczny i mimo zastosowania warstwy satyny w strefie okołomiseczkowej ;) można go swobodnie rozciągnąć o cały rozmiar. Miseczki plunge- push-up wyposażone są w dodatkowe, wyjmowane wkładki. Ramiączka stosunkowo szerokie, odpinane. Przód uszyty z satyny obciągnięto delikatnym tiulem z szeroką bordiurą z misternej, lekko połyskliwej koronki. Stanik prezentuje się bardzo ładnie i z pewnością jest świetną propozycją na lato, jak również na zbliżający się sezon ślubny. 








Do kompletu mamy klasyczne stringi z szykowną gumkokoronką na biodrach i satynowym wykończeniem bikini. W kroku majteczek jest na szczęście wkładka z bawełny i mimo, że to stringi, wyglądają one niezwykle wygodnie. Rozmiarówka majtek nieco zawyżona, zamiast L-ki spokojnie można nabyć M-kę. 

Częścią zestawu jest także piękny tiulowy pas do pończoch z elastycznymi troczkami. Przód ozdobiony niepodszytą koronką kusi i przyciąga wzrok. Ogólnie komplet wart uwagi i polecenia, szczególnie paniom o niewielkim, zwartym biuście. 

wtorek, 17 marca 2015

Floral trend- witamy wiosnę

Lata 70 to gorący trend tej wiosny, flower- power to jego ogromna gałąź. Obok stricte hipisowskich inspiracji mamy również bardziej klasyczne kwiatowe desenie i łączki, dozwolone jest wszystko co kwitnie i wabi kolorami. Duże i małe, stonowane i jaskrawe, każdy może wykazać się inwencją. Desenie możemy dowolnie łączyć ze sobą lub z innymi silnymi trendami: frędzlami, zamszem i kratką vichy oraz ...dżinsem! Ale tym razem dżins w wersji boho, a więc długie spódnice, zapinane, trapezowe mini oraz dzwony. W takim zestawieniu bluzka czy spódnica w kwiaty będzie się wspaniale prezentować. Krój jest również dowolny, jednak długie, powłóczyste sukienki, bluzki empire i kaftany z pewnością postawią was w awangardzie wiosennej mody.









wtorek, 10 marca 2015

Lemoniade- nowa marka w Angel.pl

W naszym sklepie debiutuje polska marka Lemoniade, producent odzieży o prostym, nowoczesnym wzornictwie. Ubrania Lemoniade wykonane są z dobrych i trwałych materiałów, a stylistyka przystaje do upodobań młodych kobiet. W najnowsej kolekcji znajdziemy bluzki oversize, sukienki luźne i rozkloszowane, narzutki oraz bluzy. Oto, co Lemoniade pisze o sobie:

Na rynku odzieżowym istniejemy od 2006 roku, od samego początku naszej działalności oferujemy najmodniejszą odzież damską. Lata doświadczeń oraz pasja, z jaką tworzymy naszą firmę i jej wizerunek pozwoliły na zdobycie wielu zadowolonych klientów oraz silną pozycję na rynku.
Zdobyte doświadczenie, ambicja i chęć ciągłego rozwoju popchnęła nas do stworzenia marki odzieżowej o nazwie LEMONIADE.
Naszym priorytetem jest podążanie za aktualnymi trendami w modzie i tworzenie unikatowych kolekcji, które dadzą naszym klientkom poczucie, że w ubraniach od Lemoniade wyglądają jak milion dolarów.





Mamy nadzieję, że i Wam spodoba się oferta  marki. Poniżej prezentujemy najpopularniejsze modele, w sklepie można zobaczyć inne, równie ciekawe oraz bardziej kolorowe propozycje.







http://www.angel.pl/lemoniade-o_p_1459_1.html



wtorek, 3 marca 2015

Seksowne podomki i szlafroki

Zanim na dobre nastanie wiosna czeka nas jeszcze kilka tygodni chwiejnej pogody i rześkich poranków (zwłaszcza po zakończeniu sezonu grzewczego). Warto zaopatrzyć się w ciepły szlafrok lub nieco lżejszą podomkę. Szlafrok, oprócz tego, że grzeje i chroni piżamkę w misie przed zabrudzeniem (lub biust przed wzrokiem listonosza) jest też samodzielnym ubraniem. Wbrew powszechnemu mniemaniu szlafrok nie służy tylko do wychodzenia z łazienki, względnie do nocnych spacerów po mieszkaniu. Nasi przodkowie w zaciszu swoich mieszkań chodzili w szlafrokach i za dnia, a często nawet przyjmowali bardziej zaufanych gości. Ładny szlafrok nie jest ubogim krewnym płaszcza, raczej jego domową wersją. W hotelach i spa poruszamy się po korytarzach osnuci w puszyste chmury, czemu nie wyemancypować szlafroka w domowych pieleszach. 
Poniżej prezentujemy kilka propozycji z nowej kolekcji firmy DKaren, od grubych płaszczy kąpielowych do seksownych podomek































http://www.angel.pl/dkaren-o_p_1412_1.html

wtorek, 24 lutego 2015

Recenzja biustonosza Gorteks Scarlet

W ten wyjątkowo pochmurny, ale przyjemny wtorkowy poranek recenzujemy biustonosz Gorteks Scarlet/B3. Fascynujące połączenie czerni i jasnego beżu przywodzi na myśl lato na południu Europy. 

Sophia Loren w filmie "Wczoraj, dziś, jutro"


Czarna koronka, jak zwiewny szal czy mantylka, wypełnienie w cielistym kolorze sprawia wrażenie niewidocznego. Mesmeryzujący, kwiatowy wzór haftu zasłaniając- odsłania, buduje tajemnicę i uwodzicielską atmosferę. Czarna koronka i jasna podszewka jak kontrast między upalnym południem i zasłoniętym roletami pokojem. Półusztywniany biustonosz z czarnej koronki na uroczej modelce prezentuje się wyjątkowo dobrze. 








Ale czy jest szansa, że i na nas tak będzie wyglądał, no i czy będzie wygodny. Hmm... W dotyku  miękki, koronka bardzo delikatna, a usztywnienie miseczki wykonane jest z bawełny. Zapowiada się nieźle.  













Obwód stabilny, podszyty siateczką w kolorze miseczek, dodatkowy plus, jakoś naturalniej to wygląda. Miseczka dzielona pozwala utrzymać w ryzach nawet większy biust (p.s. to prawda). Ramiączka z przodu z koronki, na plecach przechodzą w dosyć grube gumki. Zapięcie trzystopniowe na trzy haftki- marzenie. Budowa i wzornictwo na najwyższym poziomie.






Biustonosz z najnowszej kolekcji Gorteks wyjątkowo przypadł nam do gustu, a że jest funkcjonalny i może podtrzymać nawet całkiem duży biust, z czystym sumieniem go polecamy. 










wtorek, 17 lutego 2015

Nowa kolekcja Gorteks- koronkowa piana

 Taka bielizna to wspaniały pomysł na tegoroczne lato, które ma być słoneczne i gorące.  Najnowsza kolekcja firmy Gorteks uwodzi kuszącą czarną koronką na beżowym, cielistym tle. Modele prezentowane są w śródziemnomorskiej scenerii, w jasnym, słonecznym świetle i z pewnością niejedną potencjalną klientkę przyprawią o zawrót głowy. Choć lubimy cytrusowe pastele, to w cielistych odcieniach czujemy się swobodniej, a seksowne złudzenie nagości sprawia, że bielizna nude to od lat hit letnich kolekcji. Miękkie miseczki, a nawet stanik trójkątny, jednym słowem wygoda. Stanik Scarlet czy body Marylin mają szanse na ogromne powodzenie. Wkrótce recenzja modelu z tej kolekcji!





wtorek, 10 lutego 2015

Czym pachnieć w Walentynki


Aromaterapia czyli wykorzystywanie leczniczego działania zapachów znana jest człowiekowi od dawna. Napomykają o niej starożytne teksty religijne i literackie. Każdy z nas pamięta wyraźnie zapachy wiążące się ze szczególnie wyraźnymi wspomnieniami, pierwszy dzień szkoły, lato na wsi czy zapach zimowego wieczoru. Zapachy wykorzystywane są również w sprzedaży produktów, w sklepach z bielizną, meblami czy nawet w zwyczajnych supermarketach rozpyla się specjalne mieszanki zapachowe, które mają klienta zatrzymać lub oszołomić, zachęcić do zwrócenia uwagi na konkretną grupę produktów. Choć kompozycje zapachowe składają się dziś głównie z syntetycznych aromatów, warto te używane bezpośrednio na skórę zamienić na olejki naturalne, dostępne w aptece.





Ludzki mózg szybciej przetwarza bodźce zapachowe, ponieważ ich natura jest mniej złożona i nie wymaga analizy angażującej ośrodki przetwarzania informacji. Odbiór zapachu jest szybki i instynktowny. Szczególnie przy stłumionych pozostałych zmysłach możemy liczyć na duże efekty terapeutyczne. Stąd w klinikach spa i aromaterapii światło jest delikatnie przygaszone, a wszelkie hałasy tłumi delikatna, jednostajna muzyka. Światło świec maskuje drobne niedoskonałości cery i podkreśla blask oczu, gry chcemy się podobać. Sposoby te możemy zastosować na randce, aby odpowiednio nastroić kochanka i pogłębić doznania. Olejki, których zamierzamy użyć muszą być świeże i odpowiednio przygotowane. Olejek do kąpieli czy masażu musi być rozcieńczony niewielką ilością alkoholu i oleju mineralnego lub roślinnego. Wlewany do kominka czy specjalnego urządzenia olejek rozcieńczamy wodą, możemy również wlać kilka kropli do nawilżacza powietrza.

Pamiętajmy, aby sprawdzić przed każdym użyciem czy nie wystąpi reakcja uczuleniowa, zarówno proces produkcji jak i pochodzenie surowca roślinnego może mieć wpływ na właściwości uczulające, a stężone olejki eteryczne mogą wywołać bardzo gwałtowną reakcję, z wstrząsem anafilaktycznym włącznie. Kroplę olejku rozcieńczoną wodą ostrożnie wąchamy, jeśli nie ma reakcji bólowej w okolicy zatok, ostrożnie rozsmarowujemy roztwór na nadgarstku. W przypadku zaczerwienienia, świądu czy bólu należy szybko opłukać dłoń. Ważne, aby olejek do testu był rozcieńczony, gdyż olejki w postaci stężonej podrażniają skórę. Mogą też poplamić delikatną bieliznę.
 
Olejki przydatne w sypialni.




bergamota - wyciskany ze skórki owocu cytrusowego
działa antyseptyczne
pobudza apetyt i działa rozkurczowo
działa przeciwlękowo przy stanach depresyjnych
w sypialni działa pobudzająco, wyzwala energię seksualną

bursztyn - wyciąg z bursztynu- skamieniałej żywicy
odbudowuje tkankę skórną, spulchnia ją oraz udrażnia przepływ krwi
pomocny przy przy poparzeniach, odmrożeniach, stłuczeniach, skurczach mięśni, trudno gojących się ranach, ukąszeniach owadów, trądziku czy wrzodach
działa antyseptycznie
w sypialni pomocny dzięki swemu działaniu pobudzającemu krążenie

cynamon - wyciąg z kory cynamonowca cejlońskiego
działanie antyseptyczne, ściągające, rozgrzewające
stosowany przy wyczerpaniu, kłopotach z trawieniem, bólach mięśniowych

jaśmin - wyciąg z kwiatów jaśminu
działa leczniczo na trądzik i oparzenia oraz redukuje blizny, zmarszczki, nawilża skórę
odżywia włosy oraz zapobiega ich nadmiernemu wypadaniu
działa antydepresyjnie, kojąco i uspokajająco
ma działanie wykrztuśne, przeciwbólowe, przeciwzapalne, rozkurczowe
normalizuje miesiączkę i wpływa korzystnie na laktację
w sypialni pozwala się rozluźnić i pozbyć lęków i zahamowań wywołanych nieprzyjemnymi wspomnieniami

kwiat pomarańczy - wyciskany ze skórki owocu
ma własności harmonizujące organizm
stosowany przy skurczach serca, chronicznej biegunce, bezsenności
pozwala się odprężyć, a jednocześnie pobudza, działa odświeżająco

paczuli - wyciąg z liści brodźca paczulki poddawanych fermentacji
działanie bakteriobójcze, uspokajające przeciwdepresyjne
stosowany w okładach na rany
małe dawki poprawiają nastrój, duże uspokajają- silnie działający afrodyzjak

piżmo - otrzymywany z gruczołów dorosłych samców jelenia piżmowego, martwego jelenia piżmowego, można zastąpić olejkiem syntetycznym lub wyciągiem z malwy piżmowej
zmysłowy i ciepły zapach
nie ma większych korzyści zdrowotnych związanych ze stosowanie tego olejku
silny afrodyzjak

róża - pozyskiwany z kwiatów róży damasceńskiej uprawianej w Bułgarii
wykazuje działanie uspokajające, przeciwbólowe, antyseptyczne, przeciwzapalne
wzmacnia naczynia krwionośne, łagodzi podrażnienia, regeneruje i nawilża skórę
normalizuje ciśnienie krwi
pomaga przy przewlekłym zapaleniu żołądka i niedoborach enzymów
łagodzi bóle migrenowe, nudności oraz napięcie przedmiesiączkowe, normalizuje układ hormonalny
leczy pleśniawki, oparzenia
osłabia nerwice, zwiększa energię oraz wzmacnia uczucie radości
bardzo potężny afrodyzjak, stosowany przy leczeniu nerwic seksualnych

wanilia - ekstrakt z owoców wanilii
działa uspokajająco, poprawia nastrój, obniża napięcie nerwowe, stosowany w stanach lękowych
dodaje energii, eliminuje zmęczenie
wspomaga pielęgnację skóry skłonnej do stanów zapalnych i podrażnień, regeneruje, odmładza, ujędrnia, zmiękcza naskórek
pomaga przy bezsenności, neurastenii, melancholii

ylang-ylang - otrzymywany przez destylację parą wodną świeżych kwiatów drzewa Cananga Odorata
reguluje produkcja sebum, nawilża skórę suchą, a tłustej zapewnia odświeżenie
działa odprężająco, obniża ciśnienie krwi
eliminuje stany depresyjne
w sypialni pomaga się zrelaksować

wtorek, 3 lutego 2015

Gorset Obsessive Roseberry- recenzja

Walentynki już za niespełna dwa tygodnie i w związku z tym przygotowaliśmy dla Was recenzję bielizny erotycznej, która jest idealna na tę okazję. Gorset Obsessive Roseberry w kolorze elektryzującej fuksji, pochodzący z najnowszej kolekcji.




Gorset prezentuje się przepięknie i z pewnością sprawdzi się jako oprawa każdej sylwetki, mocny kolor przyciąga uwagę a pionowe fiszbiny delikatnie formują niedoskonałości. Miękkie miseczki z drutami wyeksponują biust bez nadawania mu sztucznego kształtu.



Gorset jest tradycyjnie sznurowany, jednak dla leniwych (lub niecierpliwych) rąk ułatwieniem będzie kryty zasuwak. Niestety w przeciwieństwie do fiszbin, które zaszyte są w miękkie tunele, zamek wszyty w spód nie jest zabezpieczony listwą i jego koniec nieco drapie. Generalnie jednak gorset nie obciera i jest wygodny, można go śmiało założyć pod sukienkę na walentynkową randkę, jednak należy pamiętać, że pod obcisłymi kreacjami mogą się odznaczać pionowe fiszbiny.






Materiał użyty do uszycia gorsetu to połączenie dzianiny o satynowym połysku i czarnej, elastycznej koronki. Dekolt wykończono delikatną riuszką z marszczonego tiulu. Gorset dostępny jest w rozmiarach S/M i L/XL, co jest zwykłą praktyką producentów bielizny erotycznej, niestety mocno zawężającą grono klientek. Gorsecik w rozmiarze S/M wyposażono w miseczki z drutami rozmiar ca. 75 C, co automatycznie eliminuje szczupłe dziewczęta z nieuśrednionym biustem.
W komplecie gładkie, skąpe stringi z satyny oblamowane czarną gumeczką.
Gorset wyposażony jest w paski i klamerki, można przypiąć do niego pończochy z kompletu Roseberry, lekko połyskujące, zakończone szeroką taśmą z elastycznej koronki.



Gorset Roseberry przywodzi na myśl zacienione buduary XIX-wiecznych dam, wielkie, obsesyjne miłości z ówczesnej literatury i szczyptę pikanterii rodem z Moulin Rouge. Słowem, w takim gorsecie każda dziewczyna będzie klasyczna kusicielką, sukkubem, lamią...

Komplet Roseberry to również koszulka i narzutka babydoll, wykonane z tych samych materiałów.

wtorek, 27 stycznia 2015

Nowa kolekcja bielizny Kinga

Tuż przed Walentynkami mamy możliwość zapoznać się z najnowszą kolekcją bielizny Kinga- Magic of Cannes. Kolekcja została zaprezentowana na paryskich targach Salon International De La Lingerie 2015. Pierwszy model z tej kolekcji- Nice jest już dostępny w sprzedaży, w najbliższych dniach spodziewamy się kolejnych. 
Kolekcja wiosna- lato utrzymana jest w pastelowej tonacji, śmietankowa biel, rozbielony błękit, pudrowy róż i szarości w zaskakujących połączeniach, ale znajdziemy tu także klasyczne czarne koronki. Zgodne z najnowszymi trendami delikatne, koralowe czerwienie, cętki i niesamowitą kawową szarość. 




Zachwyca niespotykane połączenie matowego srebra i agresywnej zielonej żółci w modelu Diva, silny akcent kolorystyczny, podobnie jak model Si z poprzedniej kolekcji. 
Bestsellerowy model Malaga powraca w kremowo- różowej tonacji, do tego modelu przygotowano także mutację- gorset o szlachetnej linii.



Konstrukcja modeli z kolekcji wiosna- lato 2015 została ulepszona, poszerzono gumki fig, ulepszono konstrukcję kilku modeli tak aby mogły być dostępne również w większych rozmiarach.

Oprócz standardowych dla Kingi push-upów, w tym sezonie mamy także modele miękkie i pół-usztywniane. Super push-upy z termo modelowaną miseczką powoli wypierają model tradycyjne. Dodatkowo Magic of Cannes obejmuje kilka pięknych koszulek, prążkowaną piżamkę, jakby wyjętą z kart powieści Scotta Fitzgeralda, wspomniany gorset Malaga i peniuary. Z pewnością każda entuzjastka bielizny znajdzie coś dla siebie w tej różnorodnej kolekcji połączonej w całość jaskrawym słońcem i ponadczasowym duchem Lazurowego Wybrzeża.